Istnieje od 13 lutego 1945 roku


90-508 Łódź, ul. Gdańska 100/102
tel.: +48 (42) 636 68 35
NIP: 727-278-76-21 
 Nr. R-ku: 18 2490 0005 0000 4500 4350 8143


spis treści
Daniela Zajączkowska "Po Leśmianowskich ogrodach"

 

   Ogród ,czyściec i piekło.

1.
   Chciałbym już na początku zaspokoić ciekawość Odbiorców: Pani Daniela nie pisze na nowo
?Boskiej Komedii?. Nie pisze tercyną choć świadomie i z dużym kunsztem warsztatowym
(szczególnie w użyciu rymów) wykorzystuje wiersz numeryczny. Formalnie tomik jest tryptykiem i
ten czyściec i piekło pomieszczone są w poetyckich performacjach w części 3. Porządek dantejski
został zatem odwrócony, tym bardziej, że w części pierwszej Autorka wędruje po niebiosach z Leśmianem.
Zostaje jednak posmak wyraźnego odwołania się do wielkiej tradycji kulturowej. Przewodnikami
po Zaświatach są dla Poetki Dante,Leśmian, Orfeusz a ci przecież mieli także swoich rzewodników (Wergili, Hermes). Tomik to wielce interesujący między innymi z powodu tych jawnych intertekstowych odniesień. Powiem jednak szczerze: gdybym to ja miał decydować o wydaniu tego tomu, uczyniłbym to, choćby dlatego, żeby wspaniały wiersz , perełka liryki współczesnej ?Dotknięcie?mógł jawnie dowodzić, że ton Grochowiakowski w polskiej poezji z wielką dla niej szkodą został zapoznany. I chwała Pani Danieli za to,że lirykę w tej tonacji znakomicie tworzy. I wielki dla niej pokłon, że tak tradycję poezji polskiej szanuje i pomnaża. I to już w tytule całego zbioru :?Po Leśmianowskich ogrodach?. Przewrotny to tytuł. Znajdujemy u Leśmiana i ?Sad rozstajny? i ?Malinowy chruśniak? i ?Dziejbę leśną? ,ale ogród - ten wielki topos kultury europejskiej - spotkamy tylko w ?Panu Błyszczyńskim?. W tym poemacie, który dedykując Kazimierzowi Wierzyńskiemu poeta napisał :?Jego żywotnym zmaganiom się z upiorami współczesności?.. Pani Daniela słusznie czyni, że nie gubi się w tym alternatywnym ogrodzie, w którym tylko ?Nicość nicestwieje?, ale nawiedza ogrody inne oraz inne uroczyska. Przychodzi do tych światów z empatią i otwarta na ich piękno.. Jest to ?otwartość? zapewne nieudawana. Mogłaby przecież przy wszystkich ?florystycznych? zauroczeniach powiedzieć powściągliwie jak znakomita Noblistka : Jednostronna znajomość między mną a wami rozwija się nienajgorzej "
2.
Jest tu bez, płatki róży, tulipany,żonkile roztrzmielony skwar południa, Jest oczywiście i Śmierć,
bowiem każdy ?ogród jest nicością ubarwioną w kwiaty? , ale ta nicość wtórnie stwarza świat z miłości do bycia. .Bardzo uważnie czytałem tę partię tomiku, bowiem (muszę się jednak do tego
przyznać) próbowałem przenieść do polskiej krytyki literackiej metodę fitosemiotyczną ( znakowości roślinnej). Oczywiście ja w swej toporności metodologicznej pisałem rozprawy ?jak można współżyć z kartoflem?, ale młoda, wiotka i wdzięczna poetka pisze wiersze jak ?oswajać? płatki róży. Jestem jej za to wdzięczny. I bez większych wahań dyktowanych przez moje starcze doświadczenie przyjmuję sensy wnoszone przez drugą część tomiku ?Królestwo doczesności?
A jest to przede wszystkim ?królestwo sensualności?. Genderowe królestwo prawej półkuli mózgowej. Tu możemy chwalić każdą ?obietnicę dnia?, aleatoryczne rozstrzygnięcia rzeczywistości. Każde doświadczenie może przyjąć odpowiednią barwę .(Najbardziej mi się podobał kolor zielony). Oczywiście owa dialektyka napięć działa jako założona ?naiwna wiara? wobec świata naznaczonego śmiercią i dopełnia się ( rozpaczliwa to nadzieja) sensualnymi epifenomami bytu, ale nad  tym króluje kultura ( synteza - jak Heglowski Duch Absolutny). Dziewczęca, kobieca mądrość
dyktuje odpowiednią optykę : relatywistycznego postrzegania dziejów i widocznego ?wrzasku
rzeczywistości?. Nie wymagajmy od wrażliwej, uroczej, obdarzonej wielką władnością poetyckiej
artykulacji poetki , aby te sprawy rozstrzygała. Odnotujmy jej wnikliwą umiejętność ich prezentowania.
Poetyckiego, nie publicystycznego.. I trochę uwierzmy w racje poetów, że słowo nie tylko
opisuje ale także przetwarza rzeczywistość, że ją podtrzymuje swoją performatywną siłą. Wówczas
z ?czyścca rzeczywistości? może na powrót wejdziemy w niebo Leśmiana. Albo chociaż w jego
uroczyska.

 Henryk Pustkowski
 

1.Daniela Zajączkowska, Po Leśmianowskich ogrodach.
2.Wisława Szymborska- Milczenie roślin.