Istnieje od 13 lutego 1945 roku


90-508 Łódź, ul. Gdańska 100/102
tel.: +48 (42) 636 68 35
NIP: 727-278-76-21 
 Nr. R-ku: 18 2490 0005 0000 4500 4350 8143


spis treści
Dorota Chróścielewska - Kuźniak




Pierwszy z lewej: Mieczysław Szargan, Dorota Chróścielewska, Mirosław Kuźniak

   Chciałem napisać,że Dorotę znałem od zawsze,  byłaby to  wszakże prawda niepełna. Znałem ją bowiem od pierwszego tomu a zapewne także od pierwszych prasowych publikacji. Urzekała mnie ta poezja, pobudzała do krytycznoliterackiej aktywności. Była  ta poezja ekspresją indywidualnego talentu ale też i socjologicznego zjawiska uformowanej  artykulacji poetek Łodzi. Wspaniały to był czas dla poezji łódzkiej. Oczywiście byli też interesujący poeci, ale głos pierwszy należał do pań. 
Ze wzruszeniem przypominam sobie te chwile, kiedy pisałem sążniste eseje o zróżnicowaniach między poezją ?kobiecą? i ?babską?. Już nie chce mi się sięgać do archiwum, żeby sobie przypomnieć, do jakich kategorii ?przydzielałem? wówczas Dorotę, ale i Lucynę Skompską, 
Ewę Filipczuk, Krysię Kwiatkowską. Niebawem do tego poetyckiego szwadronu doszlusują 
Dorota Flipczak, Dorota Koman, Joasia Ślósarska, Grażyna Szymczyk Kluszczyńska, Barbara Baron. Pełną listę łódzkich poetek tego czasu sporządził Marek Czuku, zainteresowanych odsyłam do jego strony internetowej.
Dorotę poznałem z twarzy (jak to nazywa Levinas ) i osoby już po jej zamążpójściu jako Dorotę Chróścielewską Kuźniak. Połączyły nas uniwersyteckie obowiązki. W gmachu Filologii Polskiej przy Zamenhoffa spotykaliśmy się i w piątek i w świątek (zajęcia z zaocznymi) spotykaliśmy się -uściślam to - w przerwach między zajęciami w korytarzyku obficie obstawionym metalowymi popielnicami. Paliliśmy te przeklęte papierosy, które zapewne przyczyniły się do powstania śmiertelnej choroby Doroty a i mnie zdrowia nie przyniosły.  Nie to jednak było naszym zmartwieniem. Rytualnym powitaniem Doroty było : ?Cześć, Heniu, kiedy nas będą wyrzucać??
Był to już czas po tzw. transformacji, czas zatracania wartości, etycznego bezhołowia, pajdokracji oraz technokracji. W uczelnianym życiu za nic miano zasługi dydaktyczne, literackie, poezję oraz eseistykę. Liczyły się prace pisane ?na stopień? (naukowy). Dorota się na to zezłościła i odeszła z Uniwersytetu do szkolnictwa, ja ? nie bez perturbacji ? dotrwałem do emerytury. Ponieważ przenieśliśmy się z Teofilowa na Chojny, mogłem się także z Dorotą i Mirkiem spotykać  w ich mieszkaniu przy Leczniczej.  Przede wszystkim jednak widywaliśmy się w ZLP rozpaczliwie walcząc o przetrwanie tej zasłużonej instytucji. Na którymś z zebrań Dorotka zasłabła. Niebawem dowiedziałem się o jej nieuleczalnej chorobie. Jeszcze wierzyliśmy, jeszcze mieliśmy nadzieję. Niestety 6 listopada 1996 roku Dorota zmarła.
Chciałbym tę niezwykła Poetkę i tę cudowną Poezję przypomnieć w mej refleksji pisanej tuż po śmierci Doroty.

   Chróścielewska-Kuźniak, Dorota (1948-1996)
Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Łódzkim. W 1976r.uzyskała tytuł doktora nauk humanistycznych. Pedagog, doradca metodyczny języka polskiego.
Laureatka konkursów poetyckich m. in.: Łódzkiego Festiwalu Poezji, Ogólnopolskiego Turnieju Poezji Społecznie Zaangażowanej o ?Czerwoną Różę? (Gdańsk), Konkursu Poetyckiego ?Łódzka Wiosna Poetów?. Uhonorowana nagrodą poetycką im. Juliusza Słowackiego (Warszawa, 1996).
Opublikowała tomiki poezji: ?Epitalamia? (1968) - debiut poetycki ; ?Portret dziewczyny z różą? (1972) ; ?Zamykam oczy: czerń? (1976) ; ?A moja ręka jest od róży? (1981) ; ?Górą, doliną? (1983) ; ?Noc polarna? (1987) ; ?Morze martwe? (1992) ; ?...i otuli cię niebo? (1997) ; ?Nie zostawiajcie mnie samej? (1997).
Opublikowała powieści: ?Ci wielcy artyści mojego pokolenia? (1982) ; ?Wino o smaku niezapomnianym? (1986) ; ?Jak żyć bez pieniędzy? (1999).
Współautorka książek dla dzieci: ?Bajki mistrza Gadułki? (1983) ; ?Opowieść o Warsie i Sawie? (1987).
Tłumaczyła na język polski poezję rosyjską, białoruską, słoweńską, macedońską.
Autorka wielu opracowań literackich, recenzji, artykułów krytycznych.

Henryk Pustkowski