Istnieje od 13 lutego 1945 roku


90-508 Łódź, ul. Gdańska 100/102
tel.: +48 (42) 636 68 35
NIP: 727-278-76-21 
 Nr. R-ku: 18 2490 0005 0000 4500 4350 8143


spis treści
Dziewczynka z jajami

Dziewczynka z jajami pojawia się dwa razy w tygodniu. Ma duży wiklinowy koszyk, ładną buzię i niebieskie oczy. W koszyku jaja. Jaja świeże prosto od kury. Kiedy żony nie ma w domu, wpuszczam dziewczynkę i kupuję 25 jaj za jedyne 15 złotych. Są co prawda nieco 
mniejsze i nie tak świeże jak te ze sklepiku z sąsiedztwa, ale lubię pogadać z dziewczynką. Może się wybierze na studia do Łowicza?To przykład pozytywny spotkań z mała akwizycją. 
Chłopcy. Chłopcy są bez jaj, ale mają szlachetny cel. Zbierają 
zużytą odzież dla PCK. Dostają odzież prawie nową, zawsze czystą, starannie przebraną. Czyni to moja żona. Nie znaczy to, że moja żona woli chłopców od dziewczynki (podejrzliwie przecież patrzy na piętrzące się stosy jaj w lodówce), ale podobają jej się szlachetne cele chłopców. Niedawno dowiedzieliśmy się, że odzież wędruje do pobliskich ?ciucholandów?, ale PCK ma z tego jakiś mały procent. Trochę nas to zmroziło i teraz rzadziej wpuszczam chłopców do domu. Wolę dziewczynkę.
Panienka. Panienka pojawia się dwa razy w roku. Zapomina, że już była. Ma seksowne mini i bluzeczkę, która ?przypadkiem? się rozchyla, kiedy ona sięga do ogromnej torby z dobrami. Czego tam nie ma! Cudowne noże, które są ze szlachetnej szwedzkiej 
stali i same się ostrzą, lecznicze latarki z pozytronowym przeciwrakowym światłem żółtym, małe miksery, w których wszystko można zetrzeć na miał, bezprzewodowe czajniki, których używa sam Adam Małysz. Szybko wylicza, że koszt zakupu wynosi 770 złotych, ale ona z dobrego serca sprzeda mi to wszystko za 200 zł. Zbaraniały ? kupuję. Po wyjściu widzę, że czajnik trzeba od razu wystawić na śmietnik(gotowana w nim woda podejrzanie śmierdzi jakąś farbą), noże niczego nie tną, w mikserach można stracić palec, zaś lecznicza latarka niczym się nie różni od tej z kiosku ( za 5 złotych), no może tym tylko, że nie świeci. Nie lubię panienki w mini ? ale to przecież sam dałem się wrobić ?w jelenia?.
Ostatnio nie wpuściłem panienki. Powiedziałem, co sądzę o jej metodach, ale też pochwaliłem za umiejętność przekonywania. Przecież wykładam zasady retoryki. Co prawda retoryka polega na 
umiejętnym przedstawianiu argumentów, nie zaś na dwuznacznym odsłanianiu wdzięków, ale zawsze to umiejętność. Poważnie pogadałem z chłopcami. Przyznali się do podstępu, ale pokazali też podziękowanie od PCK, czyli nie są najgorsi.. Od czasu do czasu sam coś tam przygotowuję dla nich.
Robię sobie jajecznicę z 6 jaj. Mam ich jeszcze sporo, ale przy takich śniadaniach (oj ten cholesterol!) zapasy szybko się skończą. Wówczas wpuszczę dziewczynkę. Lubię dziewczynkę z jajami.


 puhen