Istnieje od 13 lutego 1945 roku


90-508 Łódź, ul. Gdańska 100/102
tel.: +48 (42) 636 68 35
NIP: 727-278-76-21 
 Nr. R-ku: 18 2490 0005 0000 4500 4350 8143


spis treści
Dziwny plakat
 
  Wraz z kupnem jednego z czasopism rozdawany jest plakat, na którym widnieje hasło: "Głosując na PIS, głosujesz na Piłsudskiego". Dziwny zaiste pomysł. Ja bym radziła jeszcze dodać do niego drugi: "Głosując na PIS, głosujesz na Piasta Kołodzieja", bo tyle samo wiedzą o jednym, jak i o drugim.
   Sylwetka Piłsudskiego zawsze budziła wiele kontrowersji. Bez wątpienia był genialnym strategiem i dowódcą wojskowym, co udowodnił w 1920 roku, używając jako pierwszy w historii samolotów do zadań bojowych. Ale kiedy zabrał się za prowadzenie polityki, jego geniusz już się nie objawił. Do dziś płacimy za jego błędy.
   Kiedy zbliża się wojna, szukaj sprzymierzeńców, nie wrogów. Jeżeli chcesz wygrywać nie bitwy, ale wojny, w jednym ręku trzymaj miecz, a w drugim pióro. Te dwie maksymy zapisane już w pamiętnikach Juliusza Cezara do Piłsudskiego jakby nie dotarły. A może w ogóle ich nie znał?
   Po pierwsze, sprawa Ukrainy. Zamiast potrząsać szabelką i oblegać Kijów, trzeba było co prędzej podpisać z nimi umowę o wzajemnej pomocy, a nie pchać Ukraińców w ramiona Hitlera, który z nich uczynił swoje słynne wschodnie ekskluzywne oddziały SS. A wtedy może by się udało uniknąć i Rzezi Wołyńskiej. Nie dość tego, Związek Radziecki, który te tereny z pocałowaniem ręki przyjął pod swoją czułą opiekę, tłumaczył potworny głód panujący w tych rejonach tym, że zboże jest wysyłane do Polski.
   Po drugie: kiedy wykreślano tak zwaną "Linię Kerzona", Polska została zaproszona do stołu negocjacji, ale nikt tam nie pojechał, ponieważ Piłsudski uważał, że nie warto, skoro i tak on panuje nad wszystkim. Po latach okazało się, że nad niczym nie panował, zaś Linię Kerzona wykorzystał niczego nie rozumiejący z zawiłości polityki Piłsudskiego prezydent Stanów Zjadnoczonych, kiedy po wojnie ustalano polską wschodnią granicę. Przecież wszystkim się wydawało, że Polska na tę Linię Kerzona wyraziła zgodę.
   Następna sprawa. Kiedy się czyta Unię Lubelską, czytamy, że "Polska jest gwarantem niepodległości Litwy, z którą łączy ją sojusz militarny i wspólnie obierany król, przy czym Litwa zachowuje swoją odrebność, choćby taką jaką jest ich własny parlament". Tak to można w skrócie podsumować. I jak się to ma do zajęcia przez Piłsudskiego Wilna w charakterze okupanta, tylko dlatego, że w Wilnie urodziła się jego matka? A kogo to, przepraszam, obchodziło?
   Że Litwa przez bezmyślność jednego tylko polskiego polityka została popchnięta w ramiona Związku Radzieckiego, tego nam Litwini do dziś wybaczyć nie mogą. Bo nie osłaniając Litwy i nie stając na straży jej granic, dopuściliśmy do tego, że bardzo szybko zajęli ją Rosjanie.
   A kiedy mleko się rozlało i zaczęto odkrywać wyjątkowe nieporadności w polskiej polityce, Piłsudski się obraził na cały świat i zamknął się na klucz w Sulejówku. Przy czym moje informacje czerpię nie z jakichś materiałów propagandowych PRL, tylko z pracy naukowej dotyczącej sylwetki Piłsudskiego napisanej i opublikowanej w Paryżu w 1954 roku. Że bardzo krytycznej? A co, to źle?
   Ale ja wiem, dlaczego PIS tak sobie Piłsudskiego upodobał. Bo jako jedyny polityk w historii tego kraju w przedzień totalnego kataklizmu, jakim była dla Polski druga wojna światowa, zafundował nam jeszcze wojnę domową na dodatek. A zatem pozdrawiam wszystkich wielbicieli geniuszu politycznego Piłsudskiego, nie odmawiając mu wszakże zdolności na polu walki, choć nie zawsze geniusz w jednej dziedzinie musi oznaczać geniusz we wszystkich innych. Pozdrawiam. AK.