Istnieje od 13 lutego 1945 roku


90-508 Łódź, ul. Gdańska 100/102
tel.: +48 (42) 636 68 35
NIP: 727-278-76-21 
 Nr. R-ku: 18 2490 0005 0000 4500 4350 8143


spis treści
Nikt by mi nie uwierzył
   
 
Złożyło się tak, że mój dotychczasowy dostawca telewizji kablowej wycofał się z umowy. Ponieważ wszystko inne mam w jednej firmie, postanowiłam do pakietu dołączyć jeszcze telewizję. I wszystko by było dobrze, gdyby nie...
   Gdyby nie przydzielono mi zbyt krótkiego kabla. Najpierw usiłowałam to załatwić telefonicznie. Ale nie było na te moje telefony żadnego oddźwięku. Potem rozpoczęłam cierpliwą korespondencję, na którą nikt mi nie odpowiedział. Ale przyszedł rachunek za tę telewizję, której nie mogłam oglądać z powodu zbyt krótkiego kabla.
   Wściekłam się. Poleciałam do sklepu firmowego, ale na moje stanowcze dopominanie się o dłuższy kabel, usłyszałam wyłącznie o rewindykacji i komornikach. Co mają wspólnego rewindykatorzy i komornicy z długością kabla, nie bardzo wiem, ale znowu się wściekłam.
   Poleciałam więc na policję, gdzie wywiązała się szalenie interesująca rozmowa: O co pani chodzi z tą telewizją, której nie jest pani w stanie odbierać? Bo jak połączę liveboxa z telewizorem, mogę tylko oglądać tył telewizora. Ale dlaczego ma pani oglądać tył telewizora, skoro program jest z przodu? Bo mam kabel za krótki! - wrzasnęłam coraz bardziej wściekła. No to musi pani z tym pójść do sądu. To sąd ma orzekać, odpowiedziałam głosem ociekającym słodyczą, z której strony mam oglądać telewizor? Albo zmierzyć długość przydzielonego mi kabla? I wyleciałam jak burza.
   Wróciłam do sklepu firmowego, już gotowa zacząć wrzeszczeć przy klientach, ale zaprowadzono mnie do jakiegoś szalenie miłego pana, któremu przez dłuższy czas usiłowałam wyjaśnić, o co mi chodzi. Gadam przez pół godziny i widzę tę pustkę w oczach. Nic nie rozumie. Aż nagle po pół godzinie tłumaczenia oczy rozbłysły mu nieoczekiwaną inteligencją. Ach, wykrzyknął, to pani ma za krótki kabel! To ja panią zaraz umówię.
   Umówił. Przyjechał monter, ale mu nikt nie powiedział, że chodzi o długość kabla. Więc najpierw musiał po ten kabel pojechać. Narobił się, nabiegał, ale już. Mam kabel odpowiedniej długości, telewizja sie prezentuje, wszystko się zgadza. Ale do tej pory nie przypuszczałam, że trzeba zrobić trzęsienie ziemi, żeby dostać odpowiedniej długości kabel!

Anna Kiesewetter