Istnieje od 13 lutego 1945 roku


90-508 Łódź, ul. Gdańska 100/102
tel.: +48 (42) 636 68 35
NIP: 727-278-76-21 
 Nr. R-ku: 18 2490 0005 0000 4500 4350 8143


spis treści
Strach i wstyd
   ?Wiemy, wiemy?! ? zakrzykną moi studenci polonistyki roku trzeciego. Strach i wstyd jako mechanizmy tworzenia kultury. Czytaliśmy ten szkic wielkiego Jurija Lotmana. Ale przecież szkic to znakomity, dlaczego nie podzielić się refleksjami płynącymi z jego lektury także z Miłymi Czytelnikami. Jak pamiętamy, Jurij Lotman uznał wstyd za podstawowy ?generator? zachowań kulturowych, bez większego błędu moglibyśmy powiedzieć też ? zachowań ludzkich?. Historia każdego z nas zaczyna się od momentu, kiedy nasi prarodzice grzesząc w Raju poczuli swoją nagość (wstyd), potem zaś dojdzie strach powodowany dotkliwą karą za przekraczanie kolejnych boskich zakazów. Tak też zacznie się tworzyć kultura ludzka (i człowiecze instytucje) oparte na mechanizmie strachu lub (i) wstydu. Strach wytwarza wszelkie nakazy i zakazy, przekroczenie, których grozi dotkliwymi represjami. Tak się stanowi Prawo. Wstyd jest doznaniem indywidualnego człowieka (sumienie, superego) bądź ludzkich grup przestrzegających jakiegoś systemu wartości (etos). Istnieją przeto kultury strachu i kultury wstydu. W tych pierwszych przestrzeganie ustanowionych zakazów powodowane jest lękiem, bowiem przekroczenie któregoś z ?paragrafów? może się źle dla grzesznika skończyć. W społecznościach drugiego typu istnieje jakby przekazywany w grupach (często zawodowych) nakaz dopełniania odwiecznych wartości. Każda z grup może taki swój kodeks posiadać, a żaden z nich nie kłóci się z tzw. prawami naturalnymi (np. etos nauczyciela, lekarza, prawnika etc. etc.) Oczywiście, kiedyś istniał etos ?ojca ojczyzny?, urzędnika państwowego, który musiał być ?vir bonus bene dicendi? (? mąż dobry mądrze mówiący?) ? to znamy z konwersatorium retorycznego. Aż się wierzyć nie chce, że kiedyś rzeczywiście tak było. Dzisiaj ? jeśli któryś z posłów i senatorów zna trochę łaciny ? to może o sobie powiedzieć: ? jam ci jest vir bonus bene bibendi (?Kawał chłopa, który tęgo pije?). Nie największy to zresztą grzech naszych ?ojców ojczyzny?.
Jurij Lotman diagnozując kulturę Rosji XIX wiecznej wprowadził jeszcze jedno, interesujące pojęcie ? ?Strach przed wstydem?. Jest to doznanie (uczucie) dostępne elitom społecznym lub kulturowym. Lotman przywołuje tu  obyczaj pojedynku. Pojedynki były oficjalnie ( przez cara) zakazane. Żaden wszakże szlachcic, który doznał plamy na honorze nie uchylał się od pojedynku. W tym przypadku ?strach przed strachem? (prawem) był słabszy niż ?strach przed wstydem? ? towarzyskim napiętnowaniem, posądzeniem o tchórzostwo.
A dziś jak jest?
Zanika kultura ?wstydu?. Ileż to afer w środowiskach, które powinny świecić przykładem, pielęgnować swój etos!. Ale ? co gorsze ? zanika także kultura strachu. Bezsilne państwo, bezradne sądownictwo i policja zachęcają do bezkarnego cwaniactwa i bandytyzmu.
Lotman pisał swój szkic w czasach, kiedy panowała ?kultura strachu?, Estonia była republiką w ZSRR. Pisał go, jak myślę , nie tylko z nostalgią (inaczej kiedyś bywało), ale i nadzieją (przyjdą czasy, kiedy będzie lepiej). Niestety, prognozy badaczy ? humanistów są na ogół utopijne, mało realne. A może jednak się zmieni? A może doczekamy się kultury, w której mądre prawa (strach) regulowane będą sumieniem każdego obywatela (jego ?wstydem?). Oby!