Arche serca

dziewięć dziewcząt wytrwale stoi nad białym pulpitem,

każda głowa indywidualnie znajduje się w cichej komitywie z  leżącym na stole małym, szarym, samotnym organem,

którego przeznaczeniem będzie dawać życie,

dziewczęta zachowują ciszę,

wsłuchują się w jej namiętność, czekają na znak,

gdy powietrze wypuszcza pierwsze wibracje,

równocześnie podnoszą dłonie w rytm symfonii dźwięków,  

słychać cichy pomruk zaklęcia,

a może pieśni błagającej o pomyślność zabiegu,

dziewczęta równocześnie wydobywają zza siebie długie metalowe nitki,

które będą ponosiły odpowiedzialność za funkcjonowanie wiotkiego instrumentu,

z czułością i delikatnością rąk oplatają nimi organ,

następnie harmonizują je tak,

aby dać ukojenie i satysfakcję duszy oraz uszom,

dziewięć sióstr automatycznie rozcina ognisko brzmienia życia,

wszystkie jak jeden mąż otwierają przed nim sprężynę bytu niematerialnego (dusza),

i po kolei wkładają w jego wnętrze czarne, zawiłe znaki – cząsteczki ich samych,

które po ułożeniu w odpowiedniej kolejności,

i zagnieżdżeniu się między zwojami srebrnych nici będą nimi przewodzić

całość tworzy pewny układ symetryczny,

zbiór kompatybilności i nieskazitelnie skomponowany kształt,

miłe dla duszy i ucha sacrum dźwięku,

gdy całość staje się samodzielnym mięśniem zdolnym do pracy,

i do udźwignięcia ciężarów harmonii życia,

dziewięć sióstr kończy pracę podśpiewując cicho,

dając ukojenie duszy i uszom,

mając nadzieję,

że organ przyniesie światu nowe brzmienie,

wypełni nadaną mu misję,

spełni Własną Legendę

Podobne opowiadania

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *