Gdyby tylko istnieli

Przekonanie się takie utarło
Że każda historia ma mieć fabułę
Lecz w tej nic się nie stało
Bo jej nie było w ogóle

Lecz gdyby była, pełno by było
W niej zwrotów akcji i namiętności
On by ją kochał całą swą siłą
Bo byłby bardzo krzepkim gościem

Ona by tę miłość odwzajemniała
By wszystko zrobiła dla niego
I by się nawet nie malowała
Bo piękna by była bez tego

On by ją nosił na rękach
Ona by piekła mu sernik
Razem kupiliby pieska
I razem wzięliby kredyt

Wyjechaliby na Majorkę
Przez morze, motocyklem
Nic nie biorąc na drogę
Nawet bez kremu z filtrem

Słońce by ich ogrzało czule
Aż by oboje byli czerwoni
To zmieniliby cerę
Bo w sumie kto im zabroni

Pewnie by się to skończyło pięknie
Razem by śmierci dożyli
Ale tak stać się nie mogło
Bo się nigdy nie pojawili

Lecz gdyby żyli byliby wzorem
Drodzy panowie oraz panie
Jak piękne być może
Coś co się nigdy nie stanie

Tak to też w życiu bywa
Że z chwil najpiękniejsze
Są te wymyślone
Takie z motorem i z pieskiem

„Bardzo to przykre że nie istniejesz
I że nie mogłoby się to zdarzyć
Ale lubię sobie myśleć czasem
Że mógłbym o tobie marzyć”

Podobne opowiadania

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *