Hedera helix

Zielone pędy pną się i wspinają przez okno. Próbują owinąć się wokół płaskich ścian, uczepić najmniejszego choćby pyłku na suficie. Wiją się i wdzięczą, wyciągając swoje zielone listki, szczupłe gałązki, czepliwe, długie palce… Upojenie ohydą pnączy sięga daleko, korzeniąc się w płucach, gdzie rośnie w siłę brzmieniem salw i trąb.

I tak to właśnie jedno życie tłumi życie innego.

Podobne opowiadania

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *