Alfama

Lekkie, nieco znoszone buciki stukały równomiernie o bruk, kiedy przemierzała starą dzielnicę miasta. Skręcała w kolejną uliczkę, której ciasnota wręcz pachniała gorącem. Smagnięcia zimnego wiatru, przecinające raz po raz nieustępliwą ścianę suchego powietrza, rozsypywały jej kruczoczarne włosy. Promienie słońca wyglądały nieśmiało spomiędzy wąskich szczelin dzielących stare kamienice i swoimi wszędobylskimi parzydełkami przyklejały się do jej […]

Czytaj więcej