Nocny monolog

Promienie słońca najdłuższego dnia w roku uciekły niecałe dwie godziny temu, razem ze wszystkimi chmurami. Niebo było krystalicznie czyste, a pasmo drogi mlecznej rzucało się w oczy, gdy tylko ktoś wyszczubiający nos za granice domostwa raczył unieść głowę. Cisza jednak była znikoma. Odgłosy sąsiadującego miasta nawet tak późną porą dawały się we znaki, choć było […]

Czytaj więcej