Gitara, podejście 1402

W Przeraźliwie zimnym pokoju, w którym zamiast drzwi wisi biały koc, a okno jest cały czas otwarte na oścież, siedzę Ja. Siedzę i patrzę w jasne, nocne niebo. W ręku trzymam starą, rodzinną gitarę z przetartymi progami, gdy światło księżyca oświetla struny w okolicy pudła rezonansowego. Moje palce ze zdartą skórą przy opuszkach, od katowania […]

Czytaj więcej