Niemy łabędź

Ciężkawy krok mężczyzny w zszarzałym, beżowym płaszczu wybijał miarowy rytm, rozbrzmiewając w całkowitej ciszy. Jego wyblakłe zielone oczy wpatrywały się surowo w jasnoszarą breję stworzoną ze śniegu i brudu ulicy, po której stąpał niemal otępiały. Błądził myślami po starych, nierozwiązanych sprawach, w kółko odtwarzając ich szczegóły. Chociaż za chwilę miał usłyszeć szczegóły kolejnego mrożącego krew […]

Czytaj więcej

Przeklęta Kropka

– Wstawaj kobieto! Mocny, stanowczy głos rozniósł się po pomieszczeniu w którym spałam. Pokoik miał jasno szare ściany. Bardzo dobrze komponowały się one z zasłonami w kolorze pudrowego różu wiszącymi w oknie, puchatym dywanikiem i moją pościelą w tym samym odcieniu. Ciepłą, miłą, bardzo wygodną pościelą. Nie ma opcji, że w ogóle ruszę się z […]

Czytaj więcej

Hedera helix

Zielone pędy pną się i wspinają przez okno. Próbują owinąć się wokół płaskich ścian, uczepić najmniejszego choćby pyłku na suficie. Wiją się i wdzięczą, wyciągając swoje zielone listki, szczupłe gałązki, czepliwe, długie palce… Upojenie ohydą pnączy sięga daleko, korzeniąc się w płucach, gdzie rośnie w siłę brzmieniem salw i trąb. I tak to właśnie jedno […]

Czytaj więcej

07 zgłoś się

Cała agencja stanęła na głowie. Wszyscy biegali, przepychali się, wpadali na siebie na korytarzach. Byle zdążyć na czas. Klepsydra w Jej rękach przesypywała powoli piasek. Na tyle powoli by było widać pojedyncze ziarenka. Jednak to nic nie dało. Czas się skończył. MI6 się spóźniło. Trzej mężczyźni ubrani w czarne jak smoła garnitury, idealnie wyprasowane koszule […]

Czytaj więcej

Widzenie

„Ziemia – to plama Na nieskończoności błękicie, A Bóg ją zetrze palcem, lub wleje w nią życie”. J.Słowacki „Kordian” Nieskończoność nieskończoności. Czuła przestrzeń, której sprawny instrument widzenia sprawuje pieczę nad całym tym cyrkiem. I spogląda. I wpatruje się. I przenika każdy byt, każdy ślad istnienia. I wreszcie, dostrzega. Dostrzega jakąś małe niedomówienie, albo wielki chaos, […]

Czytaj więcej