Ucho

Dlaczego nikt nigdy nie zauważa, jak niesamowitym tworem jest ucho? Wszyscy zawsze do znudzenia powtarzają te stare, idiotyczne frazesy o pięknych oczach, a nigdy nawet przez myśl im nie przemknie, żeby pochwalić czyjeś uszy. I ma być tak tylko dlatego, że tej całej gałce ocznej trafiło się jakimś cudem szczęście posiadania pięknego, wyjątkowego koloru (w dodatku szarego jak listopadowe niebo, albo gorzej – brązowego niczym papka z rozdeptanych, jesiennych liści)? Później trzeba wiecznie uważać, bo kolor oczu musi podkreślać i makijaż, i sukienka… A ucho? Ucho pasuje do wszystkiego. W oku nie ma absolutnie nic nadzwyczajnego; ot, oślizgła kuleczka, którą, według popularnej opinii naszych mam, można bez problemu przebić łyżeczką przy nieostrożnym piciu herbaty. Spójrzcie tylko, jak beznadziejnym trzeba być, żeby jakaś głupia łyżeczka mogła poddać w wątpliwość cały sens waszej egzystencji? Tak. Do tego trzeba być okiem.

A ucho… To inna sprawa. To ono właśnie gra nam tak, abyśmy usłyszeli to, co inni zagrali. A poza tym, gdyby nie ucho, to jak byśmy niby usłyszeli te wszystkie komplementy o ‘oczach niczym bezkresny ocean’?

Podobne opowiadania

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *