Początek

Przychodzi tutaj odkąd przeniosła się do miasta. Zawsze była sentymentalna, nie ważne o co chodziło – pluszaki, książki które miała od dziecka, ubrania, zdjęcia, czy właśnie miejsca. Takie jak to. Mała kawiarenka, skryta na drugim piętrze starej kamienicy, przy wąskiej uliczce. Schowała się w niej przed deszczem, już pierwszego dnia swojego pobytu kiedy zwiedzała okolicę. […]

Czytaj więcej

Architektura słowa

„Radość pisania. Możność utrwalania. Zemsta ręki śmiertelnej.” ~ Wisława Szymborska „Radość pisania” Idę prosto przed siebie w stronę słońca, a za mną zarysowuje się linia. Wyciągam rękę, by osłonić przed światłem oczy, a gdzieś z tyłu wznosi się w górę kamienny mur. Stawiam kolejny krok, a przede mną zarysowuje się nierówny kontur chodnika. Zmieniam kierunek, […]

Czytaj więcej

Sen bezsenny

To musi być strasznie trudne. Codziennie, gdy odżywcza energia ledwie zaczyna krążyć w twoich ciasnych żyłach, tłumisz ją w sobie. Przybierając zawsze tę samą pozycję, zawisasz w bezładnej masie puchu, która odbiera ci twoje własne ciepło, lecz w zamian daje większy komfort niż twoje własne, zwijające cały swój bunt w kłębek ciało. I dziś też […]

Czytaj więcej

Sarna

Ogromna szyszka spadła z sosny wprost na zieloną ściółkę. Podniosła głowę i sprawdziła, czy nikt się nie zbliżał. Brązowe jasne futerko połyskiwało w słońcu, gdy spokojnie mijała potężne drzewa. Nie oglądała się za siebie. Droga z tyłu była już przeszłością, która nie miała znaczenia. Jesień powoli ogarniała przydrożny las. Kolorowe, spadające liście otulały zielony mech. […]

Czytaj więcej

Nocny monolog

Promienie słońca najdłuższego dnia w roku uciekły niecałe dwie godziny temu, razem ze wszystkimi chmurami. Niebo było krystalicznie czyste, a pasmo drogi mlecznej rzucało się w oczy, gdy tylko ktoś wyszczubiający nos za granice domostwa raczył unieść głowę. Cisza jednak była znikoma. Odgłosy sąsiadującego miasta nawet tak późną porą dawały się we znaki, choć było […]

Czytaj więcej