Człowiek czy bestia?

Prastary, leśny Trakt prowadził między wysokimi dębami i białymi jak śnieg brzozami. Wszędzie było widać rozmaite gatunki drzew, grzybów, krzewów i kwiatów. Ale ten trakt wydawał się inny. Inny od wszystkich mi znanych. Wydawał się magiczny, a zarazem niemagiczny. Aura z niego bijąca potrafiła wytworzyć mrowienie przechodzące przez całe plecy, zmierzające do ud, przez łydki […]

Czytaj więcej

Gitara, podejście 1402

W Przeraźliwie zimnym pokoju, w którym zamiast drzwi wisi biały koc, a okno jest cały czas otwarte na oścież, siedzę Ja. Siedzę i patrzę w jasne, nocne niebo. W ręku trzymam starą, rodzinną gitarę z przetartymi progami, gdy światło księżyca oświetla struny w okolicy pudła rezonansowego. Moje palce ze zdartą skórą przy opuszkach, od katowania […]

Czytaj więcej

Nasza twórczość na łamach „Pegaza Lubuskiego”

Nasze koło literackie ma zaszczyt poinformować o sukcesie jego dwóch członkiń – Joanny Łebkowskiej oraz Zuzanny Grygiel, których teksty ukazały się w najnowszym wydaniu czasopisma literackiego „Pegaz Lubuski”. To nie pierwszy raz, kiedy twórczość Joanny pojawia się na łamach tego pisma, natomiast dla Zuzy jest to literacki debiut. Pragniemy serdecznie podziękować redaktorom czasopisma za umożliwienie naszym koleżankom zaprezentowania się przed czytelnikami “Pegaza Lubuskiego”. Mamy nadzieję, że to nie ostatni raz, gdy teksty powstałe na spotkaniach […]

Czytaj więcej

Pozornie martwa

Pozornie martwa  Ideał z pozoru.  Istna nieskończoność, której biegu nic nie jest w stanie zatrzymać.  Po prostu spowite martwotą piękno, nieżywy owoc. Wieczny byt, towarzyszący nam przez multum wspaniałych chwil.  Perfekcja, której istota przedstawiana jest na wielu dziełach i w wielu epokach świata. Ale ukazywana jako podmiot bez-życia, podwładny i uzależniony od samego władcy martwoty, […]

Czytaj więcej

Na imię mi Plan

Dlaczego On tak bardzo mnie męczy? Dlaczego wciąż kieruje moim fatum, moimi zmysłami i uczuciami? Wcale nie jest przyjemny. Bez skrupułów przemierza (wraz ze mną) moją przyszłość, którą sam wcześniej dokładnie układa, planuje, rozpisuje, a następnie koduje we mnie, w cyklu mojego myślenia. Mam tego dosyć. Myślałam, że gniazdo, które uwił sobie w moim mózgu […]

Czytaj więcej